Choć po raz szósty w Szczecinie odbył się Jarmark Jakubowy dopiero w tym roku udało mi się na nim znaleźć. Byłam bardzo zaskoczona, że dla odwiedzających było aż tyle atrakcji, cały program został podzielony na cztery części: wydarzenia religijne, kupiectwo, edukację i kulturę.
Najbardziej zaciekawiły mnie regionalne stoiska z ręcznymi robótkami, czy ekologicznymi produktami, nie tylko z samej Polski. Można było spróbować różnych rodzajów miodu, pieczywa, wędlin, czy serów. Nie obyło się także bez precli, andrutów, oscypków, pierników szczecińskich, rogali jakubowych, nalewek benedyktyńskich, czy piwa z małych browarni.
Więcej o Jarmarku tu.






Fajna relacja, mnie na takich imprezach zawsze najbardziej interesują sery i chleby :)
OdpowiedzUsuń